Grzegorz Sztybel | Zdjęcia z podróży

Od zmierzchu do świtu – zdjęcia z Wenecji

Wenecja jaka jest każdy widzi... my zahaczyliśmy o nią podczas tripu po Włoszech. A, że w ciągu dnia, ciężko się tam było choćby obrócić w tłumie o rozstawianiu statywu nie wspominając, po 3 godzinnym spacerze, padł pomysł by wrócić tam w nocy. Efekty poniżej....

Grabarka – zdjęcia z Podlasia

Nie byłem wcześniej na Podlasiu. Tym bardziej nie wiedziałem nawet o istnieniu takiego miejsca jak Grabarka. Na Podlasie trafiłem w ramach rekonesansu Qbka przed wyprawą fotograficzną. Super światło po drodze i noc z niebem jakiego w Krakowie nie uświadczy, dawały...

Barcelona

Nadal work, nadal reportaż, tym razem konferencja, tym razem w Barcelonie. Nie zanudzam was konferencją, ani atrakcjami towarzyszącymi... poniżej Barca w pigułce - 3 dni w 7 kadrach popełnionych w tak zwanym międzyczasie.

Lightroom 4.0 w Paryżu

A właściwie, Paryż w Lightroomie 4.0... ale co tam, będzie się lepiej indexowało ;)   O wyjeździe roboczym do Paryża pisałem już TUTAJ. Nie łudzę się, 90GB materiału, który tam popełniłem jeszcze długo poczeka na swoje 5 minut. Dla części jednak z okazji wydania...

Życie jak w Madrycie

Poniżej, w 18 odsłonach "Madrid od zmierzchu do świtu". Przez Madryt praktycznie przeleciałem, na poznanie daliśmy sobie w sumie jakieś 3-4 godziny. Dlatego relacja nie dość, że subiektywna to jeszcze powierzchowna jak mało która. Ale jak się nie ma co się lubi......

Kamienie

  Ludzki umysł traktuje rzeczy ambicjonalnie [...]. Cały zakres wszechświata wyraża się dla nich jako rzeczy, które: a) nadają się do kopulacji, b) nadają się do jedzenia, c) należy przed nimi uciekać, d) kamienie. To...

Industrial czyli śląskie opowieści

W sobotę przełamując schemat przytulnego weekendu przed komputerem, wybrałem się wraz z Tomkiem (patrz zdjęcie 22 ;) na śląski plenerek. W sumie 12 godzin poza Krakowem, nawiedziliśmy: Chorzów, Bytom (Bobrek, Szombierki), Katowice (Nikiszowiec, Giszowiec i Janów), ale...

Montenegro 2007

Nie samą fotografią człowiek żyje, raz do roku trzeba rzucić to wszystko i udać się na zasłużony odpoczynek. W 2007 padło na Montenegro, poniżej krótkie streszczenie tej wycieczki :) Ps. żeby nie było, że starocie... w 2008, tez byłem na urlopie, ale trochę wody...

Pin It on Pinterest

Shares