Chyba tylko w Warszawie popełniłem więcej reportaży ślubnych niż w Limanowej. Ostatnio, „zawodowo” byłem tam w sierpniu na zaproszenie Ewy i Maćka. Z racji iż na co dzień mieszkają oni w UK procedura rezerwacji jak i pozostałe ustalenia odbyły się online i pierwszy raz spotkaliśmy się dopiero w dniu ślubu! Dalej już – jak po maśle: tradycyjne przygotowania, ceremonia w Bazylice, impreza w Jaworzu i ekspresowy plener na Lipowym. Poniżej mała próbka tego co działo się wokół nich tego dnia.

 

 

Pin It on Pinterest

Shares