Sezon, sezon, sezon w pełni…
Śpię, jem i obrabiam zdjęcia, niekoniecznie w tej kolejności ;)
Gdzieś po drodze popełnię kolejny reportaż, (jakbym miał mało pracy z pozostałymi) i tak to się jakoś kreci.
Ale od października… Od Października wszystko się zmieni, ale o tym w innym odcinku naszego serialu.

Znalazłem 30 sekund na ten wpis, ponieważ dość już miałem utyskiwań RRS’owców,
że nuda… gorzej jak w polskim filmie… co zrobić, życie… Niestety dziś także nie rozpiszę się zbytnio
zwłaszcza, ze owe 30 sekund trwa już 20 minut :) ech…
Działo się sporo, ale bez sensu wrzucać wszystko do jednej beczki, będzie po kolei tyle, że z poślizgiem,
a więc… a long time ago, far, far away…

… 13 czerwca 2009 na zaproszenie Ani i Marka odwiedziłem piękne miasto Wrocław,
pisałem już o tym co nieco, ale, że nie pojechałem tam na wczasy…
poniżej (klik na foto), mały skrót wydarzeń z tejże imprezy.

ps. Przy okazji pozdrawiam Was moi drodzy, dziękuję za wyrozumiałość i cierpliwość…
 

Pin It on Pinterest

Shares