Po wielkich bólach i 96 godzinnym porodzie, nareszcie jest – ON. ON to mój nowy Blogo-sajt.
Z wrodzonego lenistwa oraz permanentnego braku czasu i zdrowia na użeranie się z webmasterami,
flaszowcami, programistami i innymi dziwnymi nacjami – postanowiłem! (zobaczymy na jak długo)
nie dzielić życia pomiędzy www i Bloga i połączyć 2w1. Mam nadzieję, że szablon WordPress’a wraz
z stricte Blogową nawigacją, nie utrudnią mi tego zadania.

Zawartość strony zwłaszcza części stałych jest mocno niekompletna, brakuje im póki co sedna sprawy
czyli galerii ślubnych z zeszłego sezonu, ale do tygodnia czasu powinienem się z tym uporać. (oby)
Po zawieszeniu Bloga automatycznie zniknie mój i tak mocno przeterminowany sajt, no może nie zniknie,
trochę go odchudzę i podlinkuję gdzie w archiwum dla potomnych. :)

Dobra, wystarczy tego słowotwórstwa, i tak nikt tego czytał nie będzie…

Ps. Żeby nie było za gołosłownie… na koniec zdjęcie – 12.12.2008 07:17 – w końcu to blog fotograficzny :)
tak czasem wyglądają poranki w Krakowie na grunwaldzkim.
 

Pin It on Pinterest

Shares