I za ile? …chciało by się od razu dopisać, ale o tym innym razem…

Po latach zastoju ruszyła lawina, której o zgrozo powstrzymać już chyba nie sposób :( Jesli więc jakiś podmiot
jakimś cudem, nie miał jeszcze logotypu, teraz MUSI GO MIEĆ, jeśli miał, natychmiast trzeba go unowocześnić…
I pół biedy, gdyby odbywało się to na zasadach opartych o wiedzę, doświadczenie i kompetencje estetyczne,
niestety, jak już przywykliśmy obserwować za oknem – teoria sobie a życie sobie…

Być może niewielu z ludzi trafiających na ten web wie, że oprócz marnowania terabajtów na radosną twórczość
fotograficzną, w wolnych chwilach param się także projektowaniem graficznym. No może z tym projektowaniem to
z lekka przesadziłem, ale się staram :) W końcu wykształcenie zobowiązuje, nie od parady człowiek spedził 5 lat
w plastyku i następne tyleż w Instytucie sztuki, żeby se nie mógł czasem czegoś zaprojektować, lub przynajmniej
powymądrzać się nad tym co wymyślili inni.

Ale znów, miało być nie o tym… niestety koła ani leku na raka dziś nie wymyśliłem, wymyśliłem za to, że podzielę
się z Wami fajnym linkiem. Dobre logo jest jak… no właśnie jak co? – tego niestety też dziś nie wymyśliłem…

Może więc ten link uratuje strzępki mojego honoru edytorskiego – NAPRAWDĘ SPRYTNE ZNACZKI – Polecam!

Pin It on Pinterest

Shares