Dawno, dawno temu… czyli nadrabiania zaległości ślubnych – ciąg dalszy.
Poniżej zdjęcia z lipcowej uroczystości Ani i Tomka – ich europejskiego wesela i balonowego pleneru :)

Zaczęło się nieciekawie… tydzień przed impreza wystawił ich fotograf.
Pocztą pantoflową wśród znajomych fotografów na 4 dni przed impreza trafili do mnie.
Poszedłem na reportaż praktycznie z marszu, bez wcześniejszych spotkań,
ustaleń, negocjacji… i udało się!
Bez problemów nawiązaliśmy nić porozumienia, nasze pomysły rodziły się w biegu i tak też były realizowane :)
Na symboliczne kilka zdjęć plenerowych w dniu ślubu mieliśmy naprawę niewiele czasu
i jak się okazało w praniu także niewiele światła bo ostatnie zdjęcia
w balonie 150 metrów nad Krakowem robiliśmy prawie po ciemku.

Trochę „na wariata”, max spontanicznie i praktycznie biegiem – też SIĘ DA!
Na dowód tego 80 zdjęć z tego szalonego dnia i nocy:

Pin It on Pinterest

Shares